środa, 18 lutego 2009

Była sobie TVNML.

Kiedy kilka dni temu publikowałem ankietę dotyczącą emisji w sieci kablowej programu: Widok z balkonu, nawet przez myśl mi nie przeszło, że nie będzie miała ona żadnego sensu. Stało się tak dlatego, że właściciel TV kablowej Eltronik, który emitował programy produkowane przez TVNML postanowił odciąć nowomieszczan od tego medium. Nie mamy zatem ani Widoku z balkonu, ani żadnego innego programu lokalnego. Dlaczego tak się stało? Jak do tego doszło? Kto zawinił, a kto się do tego przyczynił? Pytań można postawić zapewne więcej, jednak zastanawiające i dziwne jest to, że na żadne z nich nie ma odpowiedzi.

Sprawa tym bardziej jest dla mnie niezrozumiała, że ani wydawca, ani producent lokalnych programów nie pofatygowali się, żeby wydać w tej sprawie jakikolwiek komunikat. Programy zniknęły i koniec. Nie tak powinno traktować się widzów, którzy przyzwyczaili się już do cotygodniowych newsów i reportaży. Jedni je polubili, inni znienawidzili ale wszyscy na nie czekali i je oglądali…, na co wskazuje chociażby moja niemiarodajna oczywiście ankieta (24 za emisją, 10 przeciw).

Dla mnie osobiście ale i dla pozostałych widzów TV kablowej w NML jest to zapewne wielka strata, o czym świadczą dochodzące mnie opinie wielu mieszkańców. Są one bardzo interesujące. Niektóre z nich oceniam nawet jako całkiem prawdopodobne. Podobno przyczyną zerwania współpracy TVNML z Eltronikiem była „trudność” charakterów obu właścicieli…, podobno jakość programów nie zadowalała wydawcy…, podobno właściciel Eltronika chce inwestować w NML zakładając monitoring miasta i hotspoty i nie chce drażnić Pani Burmistrz…, podobno na koniec emisji programu lokalnego wpływ miały bezpośrednie sygnały biegnące z magistratu do wydawcy, że jego TV źle wpływa na wizerunek miejskich włodarzy… Sporo tych podobno, a szans na pełne wyjaśnienie raczej nie widać. Pozostaje nam tylko z takiej decyzji się cieszyć albo głośno i otwarcie protestować. Ja skłony jestem wybrać tą drugą opcję.

Protestuję zatem przeciwko niejasnym okolicznościom wstrzymania przez TV kablową Eltronik emisji programów lokalnych TVNML!

Nie wiem kto zawinił, wszak czynnik techniczny wykluczyć należy na pewno. Ktoś mieszkańców NML potraktował przedmiotowo, nie licząc się całkowicie z ich opiniami i oczekiwaniami. My mamy tylko płacić rachunki i nie myśleć za wiele…., a może warto jednak pomyśleć o zmianie dostawcy Internetu i TV, może warto pomyśleć o innych zmianach… Żyjemy już w czasach, gdzie wolny wybór stał się pokojową bronią. Tylko, czy nauczyliśmy się już z niej umiejętnie korzystać…?

Może czas pomoże rozwiać powstałe wątpliwości. Może pojawią się informacje i odpowiedzi.

POzdrawiam i do usłyszenia.

18 komentarze:

Anonimowy pisze...

tak drodzy nowomieszczanie Eltronik widzi w was tylko gniazdka abonenckie a nie ludzi


parafrazując "4 czerwca skończył się w Polsce komunizm" >>> "18 lutego wrócił na dobre komunizm"....mentalny

Anonimowy pisze...

Taki jest wizerunek jaka praca. Mieszkańcy właściwie oceniają ten cyrk.

Anonimowy pisze...

ale od oceny programów są abonenci, jeśli chcą to oglądac to wydawcy nic do tego, bo inaczej nam się robi TV PiS bis

Anonimowy pisze...

Dobrze, bo dłużej możemy pooglądać butę naszej samorządowej władzy.Kogo my wybraliśmy ?

Anonimowy pisze...

Liczyłem, że Pan będzie ostoją prawa w naszym samorządzie. Pomyliłem się. Jak Pan się rozliczy z pracy jako przewodniczący niby komisji rewizyjnej.

Anonimowy pisze...

Panie Deja -psy szczekają (wyżej) karawana jedzie dalej, jak nie ma juz TVNML to kto ma nagłosniac fakty i jaja samorzadowe

Ania pisze...

Najważniejsza i najbardziej cenna w dzisiejszym świecie jest... informacja. Aby móc orientować się w sytuacji, oceniać, podejmować decyzje, trzeba mieć dostęp do informacji. Inaczej poruszamy się na ślepo.
To raz.
Dwa.
Budowanie społeczeństwa obywatelskiego, świadomego i współodpowiedzialnego wymaga przekazywania jak najszerszego zakresu wiedzy, wymiany informacji, wzajemnej komunikacji. Za tworzenie wspólnoty lokalnej odpowiedzialne są m.in. władze samorządowe. To im najbardziej powinno zależeć na tym, aby mieszkańcy mieli dostęp do wiadomości lokalnych.
Inaczej nie jest to władza demokratyczna lecz... lekko trącąca "jedynie słusznymi dekretami rządowymi czasów Polski powojennej" peerelowszczyzna.

Anonimowy pisze...

panie radny dlaczego w swym blogu nie zatytułował tego tematu pt. " Kawł dobrej roboty .. ciag dalszy i tu azmiast ? powinien być ! i dale odsłona trzecia dramat ludzkosci w aktach "
reżyse pani/panna z odzysku alina kopiczyńska coś tan ...finiuk czy ... nikiforuk , aktorzy bezradne wyedukowane i edukadyjne postacie czytaj radni rady nowomiejskiej i pazerny na kase wiceprzewodniczący na zwolnieniu lekarskim niejaki felczer Stefan Z.

Anonimowy pisze...

Dawno, dawno temu za górami za lsami, za rzekami, nad wijącą się rzeczką było sobie królestwo. Zaniedbane jak cholera...Złą królową przepędzili mieszkańcy wybierając sobie nową. Młoda szybko przypadła do gustu mieszkańcom, ale zajęła się wymiataniem zamku. Tak się zaangażowała w sprzątanie, że reszta królestwa podupadła. Ale żeby było dla oka mieszkańców fajnie, postarała się aby okoliczni kronikarze dobrze o niej pisali. Niejaki Bogusław herbu Pomorze pisał wyśmienicie, same sukcesy. Gorzej było z innymi kronikarzami Ciastko herbu Olsztyn, widział i opisywał coraz więcej braków w królestwie. Ale oto pojawił się i nowoczesny kronikarz, ten jednak aby więcej widzieć, siadł na rynkowym balkonie. Jak juz posprzątała, ściągneła dużo majątku z zagranicy. Bogusław Herbu Pomorze był wniebowzięty, krytyczny Ciastek juz nie tak bardzo, opisując w swej kronice dzieje królestwa dopytał wypędzoną królową i jej giermka o ocenę dokonań młodej. - Szuflady jej zostawiłam pełne pomysłów, stara byłam, ale pomysły dobre, ech ta dzisiejsza - rzekła Stara Królowa. Młoda nie przejęła się krytyką starej tylko robiła swoje. Siedzący na rynkowym balkonie Kronikarz herbu Łydka, wraz z drugim herbu Kopyto widząc więcej nieraz krytykowali Królewnę. Herbu Kopyt w przeszłości podkochiwał się w niej, stąd jego widzenie było ostrzejsze. Królewna wpadła na pomysł: miasto jakiej takie mało bezpieczne, założę sobie lusterka, żeby widzieć bandytów. Złożyła ofertę Lustrownikowi a ten widząc dobry zarobek przystał na to. Przypadkowo on też zatrudniał kronikarzy. Robiąc pomiary na Rynku zaszedł i na balkon. Tak długo mierzył, tak długo liczył, tyle miejsca potrzebował, że kronikarze przypadkowo spadli z balkonu i skręcili kark. - o kurde co ja zrobiłem, sorry chłopaki to niechcący. Królewno przyślę nowych, oni będą widzieć więcej, tylko lusterka na rynku będą trochę przeszkadzać, ale za to jaki obraz będzie- rzekł Lustrownik. Królewna była urzeczona nowymi lusterkami, Bogusław herbu Pomorze nie mógł się nachwalić jej umiejętności. Gorzej z mieszkańcami, którym Łydka i Kopyto przypadli do gustu....

Anonimowy pisze...

Bajka niczego sobie. A jaki morał?

Anonimowy pisze...

Podobieństwo do osób faktycznych zupełnie przypadkowe?

a co do morału, mój typ to: "nie sprzątaj za długo, bo domownicy zapomną o tobie"

Anonimowy pisze...

morał: "Lustereczko-eltroniczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy na świecie?"

Anonimowy pisze...

morał x : nie wszystko złoto co się świeci. Mądrość jest wielką cnotą.

Anonimowy pisze...

hehe bajka wyśmienita - chciałoby się powiedzieć,"kto ma uszy do słuchania niechaj słucha". Brawo dla bajkopisarza, bajka bardzo mi przypomina tę napisaną przez Temidka na jego blogu www.temidek.blog.onet.pl.

moja refleksja najpierw wykończono Temidka (a przynajmniej KTOŚ mu pomógł), teraz TVNML, kto będzie następny..........?, bo jak widzę to gwarancje ma tylko "Bogusław herbu Pomorze"(zaczepiste porównanie).


Dlaczego milczy nasza "Gazeta herbu SRU"

Portal Ziemi Nowomiejskiej pisze...

Nie było człowieka przez weekend a tu taka afera. Szczerze to nie jestem abonentem Eltronika a TVNML śledzę w internecie. Eltronik przesadził z pomysłem podwójnego płacenia abonamentu za kablówkę ( abo za analog + abo za cyfrowy kabel). A teraz do rzeczy aby pozwolić sobie na wolne media trzeba mieć kasę. Eltronik to firma prywatna, która musi zarabiać. Więc zadzieranie z władzami jest tu nie na rękę. Eltronik jest z drugiej strony monopolistą, chcesz mieć kabel musisz brać z Brodnicy więc liczy się tylko jak tu zauważono gniazdko nie człowiek. Zresztą będzie to i tak mała strata gdyż stosunkowo mało ludzi obchodzi co się dzieje na ich własnym podwórku. A nawiązując do bajeczki - (brawo za kreatywność) to coś jest na rzeczy, że ciężko o media które byłyby typowo nowomiejskie. W demokracji niezależność owszem istnieje, ale kosztuje sporo pieniędzy.

Łukasz pisze...

Witam serdecznie, bardzo spodobała mi się bajka "Anonimowego". Nieźle się uśmiałem. Zapraszam do siebie, wróciłem i zamierzam dalej pisać.

Pozdrawiam

Ciastek herbu Olsztyn ;)

Anonimowy pisze...

no panie Ciastek herbu Olsztyn szacunek za dzisiejszy artykuł o TV, bo już myślałem, że zamiatacie pod dywan i rywalizujecie z władzami w dyscyplinie "to nie ja byłam Ewą, to nie ja skradłam niebo"

Anonimowy pisze...

Panowie z herbami i bez, co będzie z kinem ?