Miał być wpis w komentarzach, ale wyszło tego tyle, że postanowiłem poświęcić nowy post na ustosunkowanie się do wpisów czytelników. Do dzieła.
Panie Grzegorzu, nasza Internetowa polemika dowodzi tylko tego, że czytając te same teksty można wyciągać odmienne wnioski. Ja pisałem o inwestycjach za kredyt za czasów Pani LHG, a Pan „odpowiada” mi kredytami na wkład własny. Oczywiście, że można a nawet trzeba się zadłużać jeśli nie starcza na wkład własny, ale nad wyłącznym kredytowaniem inwestycji niedochodowych to już trzeba się było zastanawiać, bo czas ich spłaty właśnie nadszedł… Pisze Pan dalej, że wszystkie obecnie realizowane projekty można sobie gdzieś tam wsadzić… Nie wiem, gdzie zazwyczaj wsadza Pan rzeczy, które uważa za zbędne i niepotrzebne, jednak takie zdania pozwalają mi podejrzewać, że albo całkowicie nie wie Pan o co w tych projektach chodzi, albo nie potrafi na nie spojrzeć z szerszej perspektywy. Zgadza się, że mieszkania przy ulicy Chrobrego swoim stanem odbiegają od standardów XXI wieku. Jednak te niechciane projekty mają zapobiec podobnym przypadkom w przyszłości. Pewien paradoks sytuacji polega na tym, że inwestowanie w młodzież jest moim zdaniem najlepszą inwestycją, która będzie owocowała po latach. Jeśli rozbudzimy ich zainteresowania, jeśli pomożemy im w nauce, jeśli damy im miejsca do spędzania wolnego czasu to może za kilka lat w tzw. parku przy ulicy Chrobrego będzie można zastać zamiast butelek po tanich trunkach np. zadbane i niezdemolowane ławki. Być może osoby starsze tam mieszkające, dzięki tym niechcianym projektom w końcu zaczną wykorzystywać swój potencjał dla rozwoju własnego i swoich gospodarstw domowych. Sąsiedzi z ulicy już to potrafią... Ja wiem, że nie jest to łatwe, a ludzie przyzwyczajeni są do tego, „że im się należy”. Czasy się jednak trochę zmieniły a państwa socjalne już zaczęły bankrutować. Ja wiem, że w takich warunkach mieszkać nie można, ale wiem też że zaniedbań kilkudziesięcioletnich nie da się zniwelować w ciągu 2 lat. (Tak na marginesie to jesteśmy z Grzgorzem na "Ty", ale jakoś mi tu nie pasowało.)
To prawda, Iława i inne miasta mają do wydania lub już wydały niezłą kwotę. Problem jednak polega na tym, że owszem UE daje nam pieniądze, ale pośrednio sama decyduje na co mamy je wydać. To nie jest tak, że jak mamy jakąś potrzebę to tylko projekt i UE nam da.Trzeba szukać projektów pasujących do potrzeb, a nie zawsze jest to możliwe. Iława jest na liście tzw. projektów kluczowych RPO WiM, bo spełnia wszystkie stawiane wytycznymi kryteria, np. to iż inwestycje muszą tworzyć miejsca pracy i generować zyski. My zamiast Jezioraka i największej wyspy śródlądowej mamy Drwęcę, tylko że moim zadaniem za wiele nią nie zdziałamy. Zaraz odezwą się pewnie głosy kajakarzy, jednak jestem pewien, że nigdy nie będą oni w stanie wygenerować tylu miejsc pracy i takiego zysku jaki generują jeziorowi wodniacy w swoich niezliczonych jachtach za dziesiątki tysięcy złotych. Nie znaczy to jednak, że nowa, atrakcyjna przystań kajakowa nie musi u nas powstać. Wręcz przeciwnie, sam będę o to zabiegał i mam nadzieję, że to się uda. Podobnie jak i inne projekty, które chodzą mi po głowie. Może staną się namacalne…
Do podziału w tzw. projekcie kanalizacyjnym jest około 11 mln na całe województwo. Wiem, że nie jest to dużo, ale niestety czasy, kiedy UE na takie działania sypała kasą już się skończyły. Wtedy ówczesna władza zajęta była budowaniem szkoły, a nie zakopywaniem rur w ziemi i pozyskiwaniem na jedno i drugie zewnętrznych źródeł finansowania.
Beneficjenci, którzy realizują projekty oczywiście nie robią tego za darmo. To normalna sprawa, powiedziałbym prawidłowość. Zgadza się, że dla niektórych projektów UM jest tylko „pośrednikiem”, proszę jednak powiedzieć beneficjentom ostatecznym, czyli ich bezpośrednim odbiorcom, że to zwykła ściema. Myślę, że adresaci tych działań mają inne zdanie.
Temat nowej strony Internetowej podejmowałem już na sesji jakiś czas temu. Nie jest ona moim ideałem, ba, mam do niej nawet kilka poważnych zastrzeżeń. Niestety ostateczny i chyba jedyny wpływ na jej kształt ma Pani Burmistrz. Tak mi przynajmniej powiedziała. To tyle na temat strony, bo już się nią zajmowałem na łamach mojego bloga, którego mam zamknąć, jak mi sugeruje anonimowy czytelnik. Otóż łatwiej będzie jak po prostu to Ty go zamkniesz i już więcej go nie odwiedzisz, żyjąc w swoim świecie pełnym bujnych fantazji. Pozdrawiam.
Co do skarbnika miejskiego to nie sądzę, aby dostawał delegacje na dojazdy do pracy. Nie słyszałem po prostu o takich sytuacjach, można przecież dostosować odpowiednio wynagrodzenie. Ale już poważnie, aby rozwiać wątpliwości to sprawdzę to. Pani sekretarz też chyba dojeżdża, ale już nie z tak daleka. Zresztą znam ludzi dojeżdżających z NML do Olsztyna, więc dlaczego nie można odwrotnie.
Ostatnia sprawa to raczej rewitalizacja, a nie rekonstrukcja rynku. Nie mam pojęcia, czy będą konsultacje z mieszkańcami bo nie było nawet konsultacji z radnymi. Przynajmniej ja nic o takowych nie wiem i zostałem zaskoczony tak jak i chyba pozostali mieszkańcy. Czy mile, czy nie, to już osobna sprawa…
To już chyba wszystko. Jeśli coś pominąłem nieświadomie to zapewne jeszcze się do tego ustosunkuję.
POzdrawiam i do usłyszenia.

18 komentarzy:
no Radny odzyskujesz jakąś tam wiarygodność. Mam pytanie - czy możemy liczyć nadal na ostre pytania dla Pani Kopiczyńskiej, czy jej zasługi są na tyle duże, że już Pan odpuścił. Bo głupio by było - jechać po niej, potem wychwalać i znów jechać. Ja do końca pana nie rozumie, ale może to jakiś chwyt marketingowy
Tak dla ciekawości. ile kredytów zostało do spłacenia po zadaniach podjętych przez pana Lendziona, panią Grabowską, a ile kredytów zaciągnęła pani Kopiczyńska i wasza rada ?
Postaram się to dokładnie sprawdzić i wtedy odpowiem.
Dobrze, że Pan napisał iż to Pana ogląd sytuacji, a jest on wyjątkowo pozbawiony elementarnej wiedzy merytorycznej. Sprawdzi Pan najpierw z jakich pieniędzy za czasów poprzedniej rady np. została wyposażona nowa szkoła, wykonane nowe podłogi sal sportowych przy szkołach, położona nowa dachówka na dachach gimnazjum. Napisze Pan ile pieniędzy unijnych na inwestycje (kanalizacja, oczyszczalnia) pozyskała LHG, bo chyba coś ok. 7 mln i wtedy poda Pan ile obecna Pani burmistrz pozyskała unijnego grosza, zwłaszcza, że teraz do podziału jest znacznie więcej pieniędzy u Marszałka niż wtedy kiedy my byliśmy w radzie. Szanowny Panie radny dla miasta poza kosmetyką, pozorami, nie zrobiliście razem z Panią burmistrz przez dwa lata prawie nic. Kredyty to temat zasytępczy, tzw. straszak, aby usprawiedliwić swoją nieskuteczność. Udział własny musi być, bo nie dostaniemy grosza. Pochwalcie się w końcu swoimi osiągnięciami poza podwyżkami. Sprzedaż nieruchomości, to najłatwiejsze - kwestia ceny, ale co dalej? Tak słabej, poddańczej rady wcześniej nie pamiętam. Czy Wy tego nie dostrzegacie, że tak naprawdę nasze miasto nie ma gospodarza, a jedynie administratora sterowanego z drugiego fotela? Pozdrawiam i życzę wielu refleksji.
zgadzam się z przedmówcą, co prawda nie wiem, a tylko się domyślam, że ten drugi fotel to Katarzyna I, ale prawdą jest, że błędem było wybranie wiernopoddańczego Przewodniczącego na to stanowisko, to główny hamulcowy, a Paniom w to graj. Zacytuję AN: "nie będę wchodził a kalosze Pani Burmistrz", Panie Przewodniczący, pan masz chodzić w swoich kaloszach, bo widzę, że Paniom i one się spodobały
miało być: Zacytuję AN: "nie będę wchodził W kalosze Pani Burmistrz",
Moi przedmówcy mają rację.W tym mieście nic się nie dzieje.Pozostała drewniana kładka, którą wnet porwie kra. Radni są bezradni, nie mają wiedzy prawnej, merytorycznej o mieście, jego potrzebach i możliwościach. To rzeczywiście najsłabsze towarzystwo.
Trochę zaczyna mnie nudzić rozmowa z ludzmi, którzy są "najmądrzejsi" i na wszyszystko maja recepte zasłaniając się jednocześnie płaszczykiem anonimowości.
Powiem tak, proszę zacząć czytać ze zrozumieniem, a potem wyciągać wnioski, może to pozwoli unikać nieporozumień.
..."temat zastępczy"... jakbym słuchał "pisiurków", dla nich wszystko jest tematem zastępczym, oprócz tego co sami robią, ale im już społeczeństwo podziekowao.
Czy już pojawił się czas podsumowań? Mam wrażenie, że jeszcze nie. LHG miała "trochę" więcej czasu, aby sie wykazać. No i się wykazała, fakt kanaliza w części miasta jej wyszła, tylko dlaczego jakoś nie zasłużyla sobie na reelekcje? Pamięć bywa krótka...
Co do braku mojej wiedzy jako radnego, no cóż...z chęcią porozmawiam i o prawie i o innych ważnych zagadnieniech, tylko na początek muszę wiedzieć z kim. No ale jeśi brakuje odwagi, żeby się podpisać to i pewnie do dysksji zabraknie...
Panie - mnie też zaczyna nudzić dyskusja z człowiekiem uchodzącym za najmądrzejszego. Żegnam pana i pana mandat mam głęboko w d...jak się pan nie liczy z mieszkańcami, A co z anomimowymi to już panu się żle rozmawia. Póki pana chwalili anomimowi to było dobrze. Panie trzeba było nie zakładać tej strony internetowej chyba , że Pan liczył na same pochlebstwa, jak Pan pochlebia burmistrzowej. Moja noga tu więcej nie powstanie. I gorąco namawiam nowomieszczan by na pana nigdy nie zagłosowali
ten powyżej to jakiś wstrętny złośliwiec. I miał Pan rację, Panie Marcinie: zaproszenie do otwartej dyskusji i Pan Anonimowy od razu odwrót.. a obrażanie to kamuflaż własnego braku odwagi. To jest dopiero wstyd.
Panie radny, wskaże nam Pan jakie to inwestycje dochodowe zamierzacie realizować, skoro Pan krytykuje finansowanie z kredytu tych niedochodowych, aczkolwiek bardzo potrzebnych? Programy tzw. miękkie, o których Pan pisze zawsze były realizowane przez podległe jednostki i tak jest teraz również, przecież nie przez burmistrza. Prawda, że łatwo krytykować? Teraz Wy jesteście władza, więc może trochę optymizmu inwestycyjnego, którym i nas zarazicie. Nie chcę być ani złośliwa, ani mędrkująca, a tym bardziej kogokolwiek pouczać, ale zabiegaliście o głosy mieszkańców składając obietnice. Nie obrażajcie się za to, że chcemy wiedzieć w którym miejscu jesteśmy. Przecież, i ja i Pan wiemy, że czas zrzucania winy na poprzednie władze już się wyczerpał i oczekujemy od obecnej burmistrz realizacji obietnic wyborczych. Szanowny Panie założył Pan bloga na takich zasadach, więc skąd to oburzanie się na anonimowych dyskutantów? Tak na marginesie, kiedyś będę się chciała z Panem spotkam, ale sytuacja musi do tego dojrzeć, zbieram argumenty do dyskusji.
ale przecież "sprzątają" po poprzedniczce non stop - czego wy chcecie? I to jest "kawał dobrej roboty". Ja sądzę, że firma sprzątająca wzięła by mniej - taki K.Wietecha chyba drogi nie jest? Sprzątnąłby raz a dobrze
Wysoka Rado ! Pani Burmistrz ! Każdy ma sumienie. Sądzę, że w waszych sercach i duszach ono też jest.Proszę z pokorą podejść do oceny swojej pracy na rzecz miasta i jego Mieszkańców.
Czy ktoś wierzy czy nie, to akurat Jan Paweł II był dla wszystkich jakiś tam autorytetem (nawet dla mnie niedowiarka) - znalazłem ciekawą i mądrą wypowiedź z 1985 roku cytuję:
”Miasto nie jest celem samo w sobie, lecz jego celem ma być człowiek, do którego miasto winno dostosowywać swe struktury i kryteria, według których ma się rządzić. Jeśli władze publiczne tracą sprzed oczu tę prawdę, działają jak maszyna, która kręci się bezużytecznie, z ryzykiem wyrządzenia szkody”.
Nikt nie żąda tu kolejnej "Matki Teresy" (cyt. za Lidią), ale wklejam to ku pamięci radnych i władz miasta...
To tak odnośnie i 11 listopada, i przebudowy Rynku, braku jakiejkolwiek komunikacji z mieszkańcami i pamięci o nich tylko przy okazji wyborów
Panie Marcinie, mam prośbę do Pana. Czy mógłby Pan (koniecznie na sesji rady) zadać pytanie Pani Burmistrz, dlaczego nie ma czasu dla mieszkańców, a może się nas boi i dlatego nie można się dostać do niej? Czytałam, że odebrała jakieś wyróżnienie za zarządzanie. Widać, że za kasę (podatnika) można kupić wszystko. Bo w to, że jest to prawda nie wierzy chyba sama Burmistrz, a jeśli wierzy to nie ma odrobiny samokrytycyzmu i jest obłudna.
taki drobiazg, ale nie wiem gdzie to wpisać, a tu coś było o www miasta Czy Pan zauwazył , ze jak się wpisze www.umniowemiasto.pl to pokazuje sie obrazek chyba dachu koscioła i tam lezy snieg, a taki obrazek wisi cały rok. To nic że ma być nowa strona, ktos kto bierze pieniadze za jej prowadzenie nie powinien dostac pieniedzy za to, po premii bym poleciał
Kiedyś to pisał i przed sesją i po, a dziś jak daje ciała to nawet słowa nie napisze. Ot cała prawda o nowomiejskich radnych
zapytanie: Na co idą fundusze z Fundusze Antyalkoholowego. Poproszę o podjęcie tematu. Nie od dziś wiadomo, że to ponad 100 tys złotych w skali roku. Czy przeznacza się je zgodnie z założeniami. Wyliczał pan szczegółowo inwestycje i sukcesy władz, poproszę zatem Przew.Komisji Rewizyjnej o równie szczegółowe ustosunkowanie się do tego pytania. Bo mam wrażenie, że tam wszyscy wszystkich klepią po ramieniu. Takie mam wrażenie obserwując relacje z obrad waszych komisji.
Andrzej S.
Prześlij komentarz