Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych młodych mieszkańców, po wcześniejszych z nimi konsultacjach, postanowiłem wykorzystać nadarzającą się okazję i pomóc im w realizacji marzeń. Moja determinacja stała się jeszcze większa, kiedy dowiedziałem się, że nasza młodzież na tego typu obiekty jeździ np. do Brodnicy, czy innych okolicznych miejscowości.
Cóż to za nadarzająca się okazja? Otóż miasto jest w fazie opracowywania Wieloletniego Programu Inwestycyjnego do którego to radni mogli zgłaszać swoje propozycje. No więc ja zgłosiłem m.in. pomysł budowy skateparku. Od dawna chodził mi również po głowie pomysł lepszego zagospodarowania i rozbudowania palcu zabaw przy ulicy Tysiąclecia i Sadowej. Sprawy zaczęły układać się same. Skatepark, plac zabaw i piłkarskie boisko osiedlowe zlokalizowane w jednym miejscu, zwłaszcza że pojawiła się możliwość pozyskania środków zewnętrznych na takie inwestycje. O swoim pomyśle poinformowałem radnego Andrzeja Nadolskiego, któremu koncepcja ta przypadła do gustu i razem złożyliśmy oficjalny wniosek do WPI. Później poszukaliśmy sprzymierzeńców pośród innych radnych.
Moje, a w zasadzie już nasze zamysły spodobały się chyba Pani Burmistrz, bo po jakimś czasie zostaliśmy zaproszeni do Pani Sekretarz, która przedstawiła nam wstępną, rozrysowaną w kolorze koncepcję zagospodarowania wyżej wymienionego terenu przy ulicy Tysiąclecia. Okazało się, że osoby przygotowujące projekt, wykonały go tak jakby czytały w moich myślach, no może z jednym wyjątkiem, ale pozytywnym. Chyba znowu będę musiał powiedzieć: kawał dobrej roboty. Mam nadzieję, że tak sprawnie pójdzie dalej, bo fani sportów ekstremalnych dopytują się mnie ciągle, jak długo jeszcze będą musieli się organizować wokół jednego z marketów.
Działania powyższe, jeśli znajdą akceptację społeczną, zaplanowane są na dwa lata. Docelowo ma powstać plac zabaw dla najmłodszych dzieci, dla starszych boisko do siatkówki plażowej, osiedlowe boisko do piłki nożnej no i skatepark z odpowiednim podłożem. Dla mieszkańców NML i rodziców miejsce z którego będą mogli doglądać swoje dzieci w urządzonym specjalnie dla nich kąciku ze stolikami, ławeczkami i zadaszeniem, czy po prostu spotkać się ze znajomymi, napić się lemoniady i pogadać. Dla wszystkich mieszkańców, ze szczególnym uwzględnieniem dzieci, powstanie mini tor saneczkowy, czyli usypana górka podobna do tej, która była w dawnym przedszkolu. Wszystko to zostanie uzupełnione i ozdobione zielenią, ławeczkami, no i oczywiście ogrodzone.
Uważam, że mieszkańcom NML taki obiekt się należy, a zwłaszcza młodzieży i dzieciom, które będą mogły aktywnie i zdrowo spędzać wolny czas. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli i zgodnie z moim planem, tak właśnie będzie.
POzdrawiam i do usłyszenia.

19 komentarzy:
Gratuluję konkretnego postu. Faktem jest, że chłopaki aby sobie poćwiczyć wykorzystują w tym celu parking przy TESCO. Targają nawet ze sobą jakieś pospawane żelastwo. Mam nadzieję że pana projekt nie będzie realizowany przy samym końcu kadencji, kiedy w cudowny sposób radni się uaktywniają i dokonują rzeczy niemożliwych.
Super pomysł Panie Marcinie. Oby jak najwięcej takich obiektów w NML. Gratuluję i samej idei, i zacięcia w jego realizacji. No i czekamy na efekt końcowy całego projektu :)
Witam.
Jednak nadal uważam, że mało kto przygląda się życiu na osiedlu zwanym potocznie 'Marianowo'. Jest wielki plac, który jest nieużytkowany raczej. Dlaczego nic nie da się z tym zrobić? Czasem mam wrażenie, że pomimo nowoczesnej architektury większości domostw, czas zatrzymał się tam w latach 80-tych.
Pozdrawiam.
Nie wiedziałem , ze profesor też jest lizusem ?
że niby się podlizuje Przewodniczącemu i Paniom? ej nieładnie tak utrącać pozytywne inicjatywy, a swoją drogą niezła mądrość wychodzi u radnego jeśli idzie o Public Relations
na Tysiąclecia nowy chodnik, nowy plac zabaw, hmmm niebawem wybory chyba, ale nie z nami te numery...
Niezły auto-lans. "Kawał dobrej roboty" Panie Marcinie Deja
Nie jestem tu obca, choć patrzę na Nowe Miasto Lubawskie z bardzo dalekiej odległości i z dystansu.
Nie pamiętam pana ze szkoły, więc musi być pan młodszy ode mnie.
Panie Marcinie jedna rada, nie tędy droga. Widzę, że zaczyna pan poczynać sobie ostro i śmiało, więc myślę, że to początek jakiś marzeń o poważniejszej karierze samorządowej. Obserwuje pana (poprzez relacje www.nowemiasto.com.pl i w waszej internetowej telewizji) od początku Rady i zauważyłam pewną prawidłowość. Raz pan gani burmistrz, a raz jej pochlebia. Albo to jakaś schizofrenia, albo szuka pan miejsca na scenie politycznej miasta i się pan mota z kim iść.
Z tego co widzę, to Pani Burmistrz ma już partnerów, bo i Pan Przewodniczący nie da się zdjąć i Pani Sekretarz chyba za krótko jest, aby ją Burmistrz na Pana wymieniła. Niech pan kupuje kapitał na następne wybory a nóż pana plany się powiodą.
Wiem coś o tym, bo skończyłam tu w college 'Political marketing' i widzę, że zna pan to i zachowuje się Pan jak klasyczny model. Tylko za dużo kontrastów, niestety źle stosowanych, to jest źle odbierane przez mało wyrobionego wyborcę, a takich w waszym mieście nie brakuje. Życzę sukcesów.
Gratuluję zdolności analitycznych aby na podstawie informacji czasem wręcz nieobiektywnych wyrysować portret naszego rozpolitykowanego radnego Deji. Nie powinno się gnębić pana Marcina za to że coś tam próbuje robić. A to że pewne zachowania odnośnie postawy wobec pani burmistrz można uznawać za sprzeczne to dowód że pan radny raz chce się przypodobać władzy a drugi raz mieszkańcom. Niestety percepcja rzeczywistości naszych radnych z panią burmistrz na czele jest inna niż nas - Nowomieszczan.
Pan RADNY raczył oznajmić nam radosną nowinę o budowie nowego obiektu sportowo-rekreacyjnego którego realizacja nastąpi z jego inicjatywy.Jak się nie ma programu to trzeba się czymś wykazać-podpinając się pod każdą okazję.Z jakich środków będzie to realizowane ? tego nie mówi a potrzeb w zakresie inwestycji na naszych osiedlach jest wiele.
...wynika z tego że jak p.radny będzie grzeczny to p.burmistrz i p. sekretrz podejmą temat i być może będzie realizowany a p.radny zabłyśnie u wyborców-dzicinda.
Z jakich funduszy będzie budowany part zabaw ? Przecież p.burmistrz zaciągnęła na br.5 milionów kredytu, to starczy jeszcze na realizację tego pięknego założenia pana radnego? O tych kredytach i długach mówił też pan na balkoniku. Trzeba było wtedy dzieciom powiedzieć o tych planach. Tak nagle się urodził?
Nie mieli na co wydać w tym roku pieniędzy z Funduszu Antyalkoholowego zapewne, bo było tego ponad 100 tys. Czy Radny Deja nie został wybrany czasami na ul.Grunwaldzkiej i Chrobrego? Wobec tego mnie interesuje jaki jest pomysł na tzw. Żydka no i na korki przy ulicy Grunwaldzkiej (o łącznicy pani wicemarszałek-członek zarządu wiemy). Proszę o odp. - moze być nawet wspólnym pomysłem z Panem Przewodniczącym, bo jak widać co dwie głowy to nie jedna.
POzdrawiam i POczekam Cierpliwie
W parku zabaw będzie cudownie.Obiecanki cacanki. A u nas na os. Marianowo kanalizacji sanitarnej nikt na poważnie nie przewiduje. Kawałek zrobiony i wielka przerwa.Ważne że ścieki odpływają z ulicy p.burmistrz i pana przewodniczącego może i p.Deji.
niedawno się zastanawialiście "za co" poszło poparcie za podwyżki? No to macie - inwestycje w okręgu wyborczym jednego z oportunistycznych radnych (do czasu): plac zabaw i nowiutki chodniczek na przeciw Orlenu. Fajnie
To co p. Marcin Deja tu napisał o nas, czyli deskorolkowcach jest prawdą, chwała mu za to. Chwała też kierownikowi z Tesco za to że i on nas rozumie, pozwala nam jeździć z tyłu parkingu. Niestety wszystko sobie sami organizujemy, montujemy przeszkody za własne pieniądze, które często są niszczone lub kradzione, tak jak w przypadku rurek czy innych metalowych części. Trzymamy kciuki aby wszystko się udało, otworzy to nam drogę abyśmy dalej mogli rozwijać się w tym co robimy i mieć do tego możliwości.
Pozdrawiam - deskorolkowcy
DESKOROLKOWCY JEŻDŻĄ NA DESKACH, A NIE SIEDZĄ PRZY KOMPUTERACH. PO POWYŻSZYM WPISIE ZACZEPIŁAM / M.IN. MOJEGO SYNA / I PYTAM CZY WIEDZĄ COŚ O POMYSŁACH BUDOWY "PARKU ROZRYWKI", A ON GAŁY. TO CO TO, I KTO, WCISKA NAM TU KITY?
"...A ON GAŁY." Subtelnie opisuje Pani reakcje percepcyjne swojego syna. Pewnie jest z tego dumny.
Reszty wpisu niestety nie zrozumiałem, bo owszem deskorolkowcy jeżdżą na deskach, ale nie w NML, bo u nas nie maja gdzie. No chyba, że uważa Pani, że dobrym miejscem do zabawy dla Pani dziecka jest parking samochodowy albo ulica.
Panie Marcinie z szacunkiem patrzę i czytam jakie plany realizuje Pan na terenie naszego miasta z myślą o dzieciach i młodzieży. Jednak pragnę zwrócić uwagę na problem związany z przedszkolem, gdyż co roku do przedszkola dostaje się tylko połowa dzieci zapisywanych a druga połowa dzieci otrzymuje decyzję że brakuje miejsc moje pięcio letnie dziecko już drugi rok nie dostało się do przedszkola, Czy przy okazji budowy boisk, placów zabaw i innych inwestycji należało by pomyśleć o rozbudowie przedszkola w NML, jak rozbudowano w Lubawie, w Brodnicy teżnie ma takiego problemu. Natomiast przedszkole prywatne nie rozwiązuje problemu bo opłata 600 zł za dziecko przy przeciętnych zarobkach...
Proszę o poruszenie tematu
Prześlij komentarz