wtorek, 23 grudnia 2008

Skarbnik

Wiele wskazuje na to, że w najbliższych dniach, a dokładnie z końcem roku UM straci jednego z najlepszych moim zdaniem urzędników. Wypowiedzenie z zajmowanego stanowiska złożył skarbnik miejski Pan Daniel Karaźniewicz.

Część obserwatorów i komentatorów naszego lokalnego, samorządowego życia pewnie przyjmie tą wiadomość z wielkim zadowoleniem. To, że nie jest On mieszkańcem naszego miasta niektórych raziło do tego stopnia, że nie odpuszczali żadnej okazji, żeby o tym fakcie przypominać.

Ja zaś tą nieoficjalną wiadomość z samego źródła, przyjąłem z ubolewaniem. Niestety stała się ona faktem. Mówię tu niestety zwłaszcza w odniesieniu do finansów miejskich, bo kompetencje Pana Karaźniewicza w tej materii bardzo sobie cenię. Jeśli do tego dodać bardzo dobrą komunikatywność i umiejętność tłumaczenia nam radnym zawiłości budżetowych, to wyłania się obraz wzorcowego skarbnika miejskiego, którego będzie mi brakowało.

Uważam, że trudno będzie Pani Burmistrz znaleźć godnego następcę, ale podobno nie ma ludzi nie zastąpionych i oby tak było.

Różnie będzie zapewne tłumaczona ta rezygnacja. Ja po części jej przyczyn się domyślam, a może i nawet je znam, ale o tym kolejnym razem.
POzdrawiam i do usłyszenia.

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Na 2008 rok zaciągnięto kredyt w wysokości 5 mln zł większość poszła na bieżące wydatki i teraz nie można zamknąć planu budżetu na 2009. Potrzebny jest nowy kredyt 5mln na 2009 rok.

Anonimowy pisze...

I w ten sposób nowomiejska PO zyska nowego członka- p.o.skarbnika

Anonimowy pisze...

ciekawe kto nim zostanie - macie jakieś typy?

Anonimowy pisze...

reki nie przylozyliscie do boiska siatkowego! biada wam!

Anonimowy pisze...

Z tym p.o. skarbnika to nizłe. Myśle jednak, że ludzkie to sprawy i wybory własne - zmiana pracy. Sensacji tu nie szukam, ale zachęcam do lobbingu za zatrudnianiem zdolnych, młodych ludzi z naszego miasta. Nikt tak nie czuje klimatu jak miejscowi, co Pan na to Panie Marcinie?

Marcin K Deja pisze...

Jak najbardziej jestem za zatrudnianiem w NML ludzi z NML, jeśli jeszcze do tego są młodzi i zdolni to tym bardziej. Problem jednak polega na tym, że moim zdaniem, u skarbnika bardziej powinna liczyć się wiedza, umiejętności i doświadczenie, niż "czucie lokalnego klimatu". Skarbnik ma "czuć cyferki" i pilnować naszych finansów a nie uprawiać lokalną politykę, czy ulegać politycznym naciskom.
Jeśli są tacy kandydaci w NML, a mam nadzieję, że są to mają moje pełne poparcie.

Anonimowy pisze...

Zobaczymy !