Widok z balkonu to program, który emitowany jest w lokalnej telewizji TV NML. Jest on prowadzony przez sympatycznych panów, którzy komentują lokalne wydarzenia i problemy „obkładając” się zawsze prasą. Poczucie humoru i sposób postrzegania spraw miejskich przez Pana Adama i Pana Mieczysława sprawia, że jestem ich wiernym fanem i zawsze z niecierpliwością czekam na to co nowego i ciekawego powiedzą w kolejnym odcinku. Dzisiaj również mnie nie zawiedli. Już na samym początku zaskoczenie. Niby widok ten sam, ale pojawiła się zapowiedź prowadzącego o nowym tytule programu, który brzmi: Inny punkt widzenia.
Właśnie ten nowy tytuł sprowokował mnie do dzisiejszego wpisu o owym innym spojrzeniu naszych komentatorów. Niewątpliwie jest ono odmienne w kilku kwestiach od mojego punktu widzenia, ale po kolei.
Prowadzący mówi, że istotą programu nie jest tanie krytykanctwo, a ja mam wrażenie, że jednak tak troszkę, może nie świadomie i może nie tanio, ale jednak czasami dobrze Wam ono wychodzi.
Dalej słyszę, że ze strony radnych nie widać innego punktu widzenia, bo jednogłośnie została podjęta decyzja o powołaniu skarbnika zaproponowanego przez burmistrza. Nikt o nic nie pytał i nie było dyskusji. Otóż ja widzę to zupełnie inaczej. Nikt o nic nie pytał, bo jak Pan sam słusznie zauważył Panie Adamie kandydat na skarbnika „to osoba znana od wielu lat i dokształcała się”. Po co więc zadawać zbędne pytania skoro wszystko co należało wiedzieć o danej osobie było powiedziane i powszechnie wiadome? Po co krytykować i dyskutować o rzeczach oczywistych i pozytywnych? To właśnie moim zdaniem jest tanie krytykanctwo. Dalej słyszę, że nikt z radnych nie zareagował na zmianę projektu uchwały zaproponowaną przez burmistrza. Sytuacja podobna. Po co dyskutować nad pozytywnym zachowaniem Pani Burmistrz, która wycofała obarczony błędem prawnym projekt. Zareagowała prawidłowo w porę zauważając błąd, który popełnił moim zdaniem nie po raz pierwszy, radca prawny akceptując projekt. A czy nikt z radnych nie zabrał na ten temat głosu? Właśnie, że zabrał i to kilka dni przed sesją, co można sprawdzić cofając się w moich postach. Być może właśnie po mojej reakcji ktoś w UM zaczął się nad tym zastanawiać. Wszystko jednak skończyło się prawidłowo, więc po co zbędne dyskusje prowadzące do nikąd.
Inaczej spoglądam też na plany inwestycyjne miasta, a właściwie na sposób ich przedstawienia. Słyszę, że ulica Warneńczyka to najkrótsza „schetynówka” w Polsce. Owszem może i najkrótsza, ale inne gminy nie będą miały ich wcale w tym roku i nie należy drwić z takiej inwestycji. O budowie ulicy Gdyńskiej Pan Mieczysław mówi, że w tym roku nic z tego nie będzie, a na stronie UM przeczytać można, że „prace budowlane będą prowadzone w II połowie roku”. Przemilczana została informacja o wyczekiwanej przez mieszkańców NML budowie ronda. To przecież taka błaha sprawa. Zastanawiam się tylko, czy pominięta świadomie, czy też ta pozytywna informacja żadnemu z prowadzących nie mogła przejść przez gardło.
Cieszę się, że osoby pracujące w GN czytają mojego bloga. Zaczerpując z niego temat dostrzegły w końcu problem skateparku, o którym pisałem już w grudniu. Dziwię się jednak moim ulubionym komentatorom, że nie uzupełnili tej informacji o fakty już powszechnie wiadome i opisywane, że nowy skatepark powstanie przy ulicy Tysiąclecia. Łatwo przyszło zauważenie braku lodowiska, trudniej niestety powstanie obleganej przez dzieci górki saneczkowej przy tejże samej ulicy. Powstanie wspomnianego „kopca” jako przedsięwzięcia pozytywnego dostrzegł jednak TI, co mnie cieszy.
Cieszę się również, że samozadowolenie pojawiło się na twarzach prowadzących jak mówili o nowej polityce informacyjnej UM. Tak jest Panowie to tylko zasługa „Waszych działań”. Ja niestety tutaj też mam inny punkt widzenia, ale to może tylko z racji tego, że ja siedzę podczas posiedzeń RM na sali, znam treści zapytań i wniosków radnych, a Panowie siedzą na balkonie i czasami hałas jeżdżących busów nie pozwala Im wszystkiego dokładnie dosłyszeć, a jak mówi stare powiedzenie: czego nie usłyszę to… . Jak miało to miejsce z brakiem oleju w kotłowni SP nr 2.
Podsumowując, muszę stwierdzić, że program dalej może się nazywać: Widok z balkonu, bo żaden nowy punkt widzenia w nim nie zagościł. Było wesoło i jest wesoło.
Pozdrawiam i do usłyszenia.

15 komentarzy:
Generalnie Pan ma trochę racji, ale tylko trochę. No, ale tak to już jest, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Z tym rondem to nie przesadzajcie, to jest zadanie dyrekcji dróg krajowych i ich obowiązek dbanie o bezpieczeństwo na drogach im podległych.
haha
na "balkoniku" zawsze było wesoło i mam nadzieję, że będzie nadal.
A tytuł programu "Inny punkt widzenia" jest w sam raz, bo właśnie Panowie tam przedstawiają inny - swój własny subiektywny - punt widzenia. A jak wiadomo każdy swoje własne zdanie posiada. Niedobrze tylko, że zdanie Panów Adama i Mieczysława, prezentowane publicznie przez TV, jest aż tak bardzo subiektywne i ukierunkowane i obiektywizmu w nim za wiele nie ma. I tutaj apel do Panów z "balkonu": więcej optymizmu i pozytywnych myśli. To niezdrowo widzieć wszystko w czarnych barwach i nawet nie starać się dostrzegać tych jaśniejszych stron.
w obecnym programie pan Mietek nie ględził i jak dla mnie to miłe zaskoczenie, bo w końcu jego wspólnik miał coś do powiedzenia od siebie a nie tylko "tak, tak, tak"
Nazwy "widok z balkonu" nie oddamy, i tak będziemy się nią posługiwać
Patrycja [Benia]
Fajna strona,wbijaj do mnie pozdro:D A tak już zupełnie na poważnie... To mój drugi komentarz na tej stronie :)
Cieszę się, że jest ktoś taki jak Pan, bo właśnie dzięki Panu, Panie Marcinie problemy NML są sensownie rozpatrywane i jak widać dają dużo do myślenia co niektórym.Niestety w mojej okolicy nie ma nikogo kto by się przejął problemami mieszkańców a dziś dowiedziałam się, że nowym sołtysem mojej miejscowości jest fryzjer, który słynie z tego, że kiedy pójdzie się do niego, by skorzystać z jego usług, można dowiedzieć się wszystkiego, nawet szczegółów Jego życia seksualnego ;/ Dla mnie to komedia, bo ten człowiek nie jest traktowany poważnie.Tym bardziej dziwi mnie, że został wybrany na moim zdaniem bardzo poważne stanowisko... Co do tych komentarzy to trochę nawet Pana rozumiem z własnego doświadczenia, choć może komentarze , które dostaję dotyczą czegoś innego.Zawsze tak było, że ludzie potrafią tylko krytykować.Taka natura Polaka [można powiedzieć, że i ja to robię pisząc o swoim sołtysie ale pozostawię to już bez dalszego wgłębiania się w ten temat...] a sami twierdzą, że zrobiliby coś lepiej.Niestety na gadaniu wszystko się kończy... Napisał Pan: "Cieszę się, że osoby pracujące w GN czytają mojego bloga." Myślę, że bardzo wielu ludzi czyta Pańskiego bloga ale nie komentują, bo nie wiedzą co napisać :) i być może wynika to z faktu, iż nie rozumieją treści albo po prostu coraz krzywiej będą na Pana patrzeć przez to, że "za dużo" Pan ma do powiedzenia. Chyba wystarczy mojego komentarza :) Będę czekała aż będzie miał Pan trochę więcej wolnego czasu i pojawi się coś nowego, bo muszę przyznać , że nie do końca rozumiem ten tekst-bywały bardziej dla mnie zrozumiałe :) Co do prowadzenia tego bloga to uważam, że jest bardzo cenny dla mieszkańców ale i rządzących w NML'u i często skłania ludzi do refleksji.Na końcu zabrakło mi tylko słowa "POzdrawiam"-kojarzy mi się tylko i wyłącznie z Panem :) Komentarz chyba nie jest anonimowy dla Pana, bo w sumie obiecałam, że wyrażę swoje zdanie pod którymś z tekstów :) Hopka się nie wywiązała, bo coś mi szeptała pół żartem pół serio, że sie podpisze tutaj... ;)
Czekam w takim razie na kolejne wiadomości.Może następnym razem uda mi się bardziej poruszyć problem i lepiej wyrazić swoje zdanie.Pozdrawiam.
witam poznym wieczorem :)
Hopka sie wywiązala i pisze Panu tez ale nie mam zwyczaju do produkcji jak Benia :P
bedzie o czym rozmawiać na wosie bo w swiecie wiele sie wydarzylo gdyż mamy polfinal.
dobranoc ;]
Ciekawa sprawa z tym ,,Widokiem z balkonu''. Jest to chyba pierwszy przyapadek, gdzie właściciel salonu prasowego finansuje działlność bankiera. Swoją drogą bankierzy unikaja rozgłosu, bo to szkodzi interesom, podobnie dystrybutorzy prasy... ale cóż w naszej dolince wiele spraw widzi się inaczej.
Pan K. - bankierem hii hiiii.... z niego bankier jak z koziej dupy trąba... żeby go pewna osoba nie pokierowała to by nie miał z czego wyżyć. Bankierem -jak on nie potrafi sie wypowiedziec na tym "tarasie" a gdzie być bankierem. to trzeba mieć troche poukładane równo.... Bankier - hiii hiiii :)
W MCK niby profesjonalne jury oceniało występy kolędowe dzieci. Nie było w składzie przedstawiciela Res Facta Musica lecz w ramach nepotyzmu była krawcowa Wielgosińska. Kto płacił jurorom ?
Hm, no nie wiedziałem, że mam tak „świadomych społecznie” uczniów/uczennice. Patrycjo, dziękuje Ci za tak dojrzały i obszerny wpis. Jest on dla mnie bardzo cenny. Uważam, że nie powinnaś się oglądać na lokalnych fryzjerów, tylko sama się zaktywizować. Ludzi myślących podobnie jak Ty jest zapewne wielu. W Biskupcu i okolicy też. Z chęcią z Tobą o tym porozmawiam.
„Hopka”, mam nadzieję, że poważny temat do komentowania to pojawi się po finale. Ale to już chyba po feriach.
I jeszcze słowo o ostatnim balkonie. Cała sztuka polega na tym, żeby się pięknie różnić i czerpać z tego inspiracje. Ja krytykę przyjmuję i nawet nad nią dumam. To tak odnośnie stwierdzenia kolegi Mieczysława o moich pustych słowach. Nich widzowie i czytelnicy ocenią to sami.
Ps. Specjalnie dla Patrycji: POzdrawiam i do usłyszenia ;-).
Pustosłowie i brak umiejętności korzystania z prasy to nam prezentuje pan Mieczysław. Poza tym niemiłosiernie ględzi. Poprzedni odcinek był dość ciekawy, z tymi przebitkami prasowymi, ale do ostatniego Ci Panowie byli po prostu nieprzygotowani. Zgodzi się Pan z tym?
Ale z pana wesołek. Napisz pan kilka kawałów.
Program "widok z balkonu" od niedawna oglądam a mianowicie widziałem dwa razy i to za sprawą internetu bo kablówki nie posiadam. Mogę tylko stwierdzić moim zdaniem,że to jest kicz a nie program, zero profesionalizmu w nim, dosłownie jakbym kabaret z Rewińskim oglądał brak tylko piosenek. Chyba ci ludzie pomylili się z powołaniem. Ci co nadają ten program niech go jakoś poprawią albo prowadzacych zmienią to jest porażka dla dziennikarstwa. Jak się jakiś program robi dla szerszej widowni to trzeba się jakoś przygotować a nie myśleć że to program dla idiotów. jeśli miał byc to program w zamieżeniu kaberetowy to udał im się. Dobrze tylko że nie wszyscy mają TV kablową. Z pozdrowieniami Grzesiek.
PS. Ludzie podpisujcie się bo brak podpisu tylko o was świadczy.
Pięknie się radny prezentował na balkonie, a może następny ?
Widok z Piwnicy - dobre! Swietna przenośnia do pozionu naszych rajców, ale to właściwie ich miejsce tam jest, a nie komentatorów. Może radni z dołu lepiej by widzieli nowomiejskie problemy, które czekają na rozwiązania. Czy to rzeczywiście prawda, że komentatorzy tak potraktowani zostali przez Panią Burmistrz, iż tylko do piwnicy przyszło im zejść? O zgrozo...!
wreszcie balkonowy mapetshow znalazł swoje miejsce, gdzie i sceneria i ich wypowiedzi pasują do Siebie... są to tak denne wypowiedzi, że już krety oślepły, a szczury sie potopiły... fuj :(
Prześlij komentarz