Tak jak już pisałem wcześniej, głównym punktem ostatniej sesji RM było podjęcie decyzji w sprawie zatwierdzenia taryfy związanej z zaopatrzeniem mieszkańców w wodę i odprowadzanie ścieków.
Doszedł jednak jeszcze jeden punkt, a mianowicie udzielenie absolutorium Burmistrzowi Miasta. Jest to jedno z najważniejszych wydarzeń z życia lokalnej administracji samorządowej, jednak jak co roku, odbywa się bez większych emocji. Absolutorium to procedura przyjęcia rocznego sprawozdania finansowego, czyli realizacji budżetu przez władzę wykonawczą. Nie jest to ocena merytoryczna ani polityczna całości przedsięwzięć burmistrza, jak niektórzy to postrzegają, niemniej jednak zwyczajowo burmistrz korzystając z okazji dzieli się z radnymi informacjami ze swoich rocznych dokonań, akcentując, co oczywiste, swoje sukcesy. Te zaś, bez głębszej analizy i refleksji, wyglądają całkiem pozytywnie. Większych zastrzeżeń co do realizacji budżetu w 2008 roku nie miała Komisja Rewizyjna ani Regionalna Izba Obrachunkowa. Dochowane zostały zasady dyscypliny i rachunkowości budżetowej, a wydatki i dochody miały swoje odzwierciedlenie w decyzjach budżetowych podejmowanych przez RM. Można się zatem domyśleć, że Burmistrz Miasta Alina Kopiczyńska uzyskała absolutorium. Nadmienić w tym miejscu muszę, że opinie o rzekomym niedalekim bankructwie miasta są głęboko przesadzone, ale o tym i o innych wskaźnikach może innym razem w osobnym poście.
Wracając do opłat/podwyżek za wodę i ścieki to powiem szczerze, że miałem w tej materii mieszane uczucia z przewagą na nie. Znowu drożej! Raz podatki, później śmieci, teraz woda… Dzień przed sesją jednak, na posiedzeniu komisji Prezes MPGK udzielił nam wyjaśnień w powyższym temacie przekazując dodatkowe materiały, które z trudem, ale pomogły mi podjąć decyzję. Niestety była to decyzja niepopularna, jednak moim zdaniem w tym momencie konieczna. Zagłosowałem za podwyżkami, zapewne wbrew oczekiwaniom społeczeństwa. Dziwię się zatem niektórym opiniom na mój temat, że jestem „cieniawym populistą”, bo gdyby tak było nawet bym się nie zastanawiał tylko zawsze głosował przeciw podwyżkom, ba postulowałbym nawet darmową wodę z kranów o jakości wody mineralnej! Zresztą to chyba nawet komplement, bo „cieniawość” kojarzy mi się z minimalizmem, a to wyróżnia mnie od prawdziwych „grubawych” populistów, których w naszym mieście nie brakuje. Ale tyle o mnie. Teraz o uzasadnieniu mojej decyzji.
Opłata za wodę wzrosła o 25 groszy do 2.75, za ścieki już więcej bo 1,21 złotego do 5,20. Dużo to i mało. Dla większości pewnie dużo. Ale skąd to się wzięło? Musimy pamiętać, że koszty energii elektrycznej nie tanieją, podatki za infrastrukturę wzrosły, pracownicy chcą więcej zarabiać, opłaty za korzystanie ze środowiska, czy koszty remontów to też znaczne kwoty. Sumując, koszt wyprodukowania 1 m sześciennego wody w miesiącach styczeń-luty według danych MPGK kształtował się na poziomie 3,42 złotego a ścieków 5,42 złotego. Widać zatem jak kształtują się powyższe relacje. Założyć należy oczywiście, że w miesiącach letnich nastąpi większe zapotrzebowanie na wodę i koszty te się obniżą. Do jakiego poziomu dokładnie? Tego nie wiem. Jednak dopiero po rozliczeniu pełnego roku będzie można zweryfikować zasadność decyzji podjętych przez radę. Decyzji podjętej, zaznaczam, nie jednogłośnie. Chciałbym, żeby okazało się, że rację miała np. Radna Lilia Karczyńska kwestionująca zasadność podwyżek. Jeśli tak się stanie to będę pierwszą osobą żądającą weryfikacji taryfy opłat. Jeśli tak się stanie, to będzie oznaczało również, że Prezes Przybylski przedstawił radzie błędne i nieprawdziwe wyliczenia kosztów, a ja jestem zbyt naiwny.
Uważam również, że porównując opłaty nie powinniśmy sugerować się np. Sopotem, bo tam podobno mają dużo taniej, czy Warszawą, bo to nie te relacje np. zużycia. Zerknijmy na sąsiadów. Tutaj koszty mogą być podobne. I tak np. w Lubawie średnio za wodę i ścieki gospodarstwa domowe płacą 7,31 złotego, ale już pozostali odbiorcy 8,66. W Brodnicy jest taniej. Średnio gospodarstwa domowe 5,85 a pozostali 6,99. W Prabutach 7,42, w Iławie 6,09.
My musimy się rozwijać, musimy inwestować, chcemy wreszcie pić czysta wodę i dbać o stan naszego środowiska, w tym Drwęcy do której trafiają oczyszczone ścieki. To niestety kosztuje.
Pozdrawiam i do usłyszenia.

6 komentarzy:
Prezes MZK to kawał cwaniaka, jemu sie marzą tylko nowe i piekne maszyny a my za to płacimy
Podwyżki nie były konieczne, to zwykła ściema. Jako radny powinien się pan bardziej zainteresować uzasadnieniem podwyżek. Pytał pan co zrobił prezes w celu redukcji kosztów? jakie usługi firma proponuje? Jak generuje przychody? Jak wydaje pieniądze?
racja dla poprzedników
troche racja, troche nie..... fakt to brak konkretów!!!!
a co najważniejsze to czy nie powinniście się zabrać , czyli kontynuować nacisk na ludzi którzy na lewo wylewają fekalia !!!! i tylko się śmieją wprost!!!od tego zacznijcie - radni i pracownicy MZK-a!!! i nie ze dzis ten, za 5 dni ten - tylko równo i bez skrupulów!!! a pozniej adekwatnie - mozna analizować koszty!!
pozdrawiam
Odpowiadam:
1)Może i cwaniak, ale te maszyny będą pracowały dla nas,
2)...może i nie były, ale proszę mi powiedzieć kto zadawał pytania oprócz Radnej Karczyńskiej?...kto chciał dociec istoty?
3)...jedni mówią, tylko ścigają biednych, inni to za mało...
Dla wyjasnienia.....zuzycie dzienne wody w roku 2008 wynosilo700m3.Jeden m3kosztowal 2,50zl,a wiec dziennie wychodzilo 1.750zl,miesiecznie 54.250.00zl za rok 651.100.oozl.Gdyby 3/4tego calego dochodu,488.325.00zl poszlo nautrzymanie,konserwacje i td ,to162.775.00zl zostaje.Wiem,ze sprzet jest stary ,ale nie odrazu Krakow zbudowali.Ta podwyzka nie musiala byc tak drastyczna i to co roku.Inne miasta placa wiecej,ale w innych miastach ludzie maja prace,niestety w naszym miescie wiekszosc to rencisci,emeryci lub na zasilku.A w tymroku byly podwyzki na wszystko!
Prześlij komentarz