sobota, 11 kwietnia 2009

Zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych, pełnych nadziei i miłości, oraz radosnych spotkań życzę wszystkim moim czytelnikom.

Pozdrawiam i do usłyszenia.

8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Życzenia zaczerpnięte z karty z Veritas - u .

Marcin K Deja pisze...

...a nie trafione, ale jeśli nawet mają podobne to i tak ładne...chyba...

Anonimowy pisze...

Rewolucja zjada swoje dzieci jak powiadał klasyk. Myślę, że powinieneś szukać miejsca w innej partii ( może w PiSie?) Dlaczego nie.
Nie dziwi mnie awans p. Ewy Dembek. albo będzie figurantem, no bo jak można kierować z Brodnicy? Jest jeszcze jedna ewentualoność. P. Dembek obejmie jakieś stanowisko w NML. Jakie? Trudno powiedzeć, bo jej przygotowanie zawodowe umozliwia objęcie wielu stanowisk : w urzędzie, ośwaicie, kulturze, sporcie. Zobaczymy. Moze będziemy świadkami cyrku...

Anonimowy pisze...

ja w sprawie zapytania radnego na sesji RM: śladem poprzedniego wpisu o chlaniu na MOSiRze -dziś był znowu mecz- Na hali pili dziś przed w trakcie i po meczu Drwęcy mieszkańcy i pracownicy MOSiRu, po prostu przenieśli się z zaplecza pracowniczego przy szatniach, co na to dyrektor MOSiRu, władze miasta i radni???

Anonimowy pisze...

Panie Marcinie odnośnie propozycji kogoś aby przystąpił pan do PIS, mam radę niech pan zostanie bezpartyjny -tacy niepartyjniacy są najbardziej oddani i zupełnie niepodatni na partyjne prikazy

Anonimowy pisze...

witam i ciesze sie ,ze mome poczytac to co sie w nml dzieje w tzw "wyzszych sferach" no i nie wiem czy mnie pamietasz? ale nieszkodzi podoba mi sie twoje bezposrednie pisanie... przy najmiej wiem co w trawie piszczy.... pozdrawiam byla mieszkanka nml

Marcin K Deja pisze...

hm, zawsze byłem bezpośredni, mówię co myślę i pytam o to czego nie wiem, co czasami nie wszystkim się podoba...może i pamietam, ale niestety nie wiem kogo "była mieszkanko", niemniej jednak również pozdrawiam.

Czy rewolucja zjadła swoje dzieci? Tak chyba to wygląda i śmieszą mnie opinie polityków PO, którzy mówią, że z PiS odchodzą osoby, które go zakładały. Ja się pytam: kto został w PO z osób, które ją tworzyli? Począwszy od szczebla centralnego, poprzez region i na naszym podwórku kończąc. PO to już nie ta partia, nie ci ludzie z początków swojej działalności. Szkoda.

"Chlanie" na MOSiR. Rozmawiałem dzisiaj z dyrektorem i zobowiązał się rozwiązać ten problem, ale będę się temu przyglądał.

Moje miejsce w innej partii. Hm, może już niedługo, ale raczej do PiS mnie nie ciągnie, chociaż już od dawna słyszę plotki, że jestem jej członkiem. Partia to dla mnie płaszczyzna do współpracy, dyskusji i porozumienia, tego raczej nie da mi PiS i niestety już nie PO. Partia jednak to nie matka, jak mawiają, można sobie poszukać takiej na miarę swoich potrzeb i poglądów. Nie zawsze da się działać w pojedynkę i na marginesie i nie zawsze też trzeba być podatnym na "prikazy". Można to pogodzić.

Ania pisze...

I tym sposobem w PO zaczynają przeważać osoby, które wcześniej należały do SLD. Przynajmniej w niektórych miejscowościach tak się dzieje. Może bierze się to stąd, że wcześniej osoby te należały do PZPR, a tam "prikazów" słuchano, więc są do tego przyzwyczajone. Zero dyskusji, zero świeżej krwi. Smutne. Szkoda. "Rewolucja zjada własne dzieci".