Skończyły się wakacje i pora już najwyższa, żeby zaczęły się pojawiać nowe wpisy. To, że długo nic nie pisałem, nie oznacza, że nic nie czytałem. Było tego sporo. Teksty mądre i mniej mądre, długie i krótsze, poważne i całkiem zabawne, dotyczące spraw lokalnych i poruszające sprawy wielkiego świata.
Dzisiaj chciałbym odnieść się do pojawiających się w różnych mediach informacji o sprawach lokalnych nurtujących mieszkańców naszego miasta.
Koniec wakacji stał się okresem, który upływał pod hasłem NETTO. U części mieszkańców na dźwięk tego wyrazu pojawiał się uśmiech zadowolenia na twarzy, u innych zaś wywoływał mdłości. Ci pierwsi cieszyli się z faktu powstania nowego obiektu handlowego, ci drudzy podnieśli ogromną wrzawę. O co ta wrzawa? Wsłuchując się w głosy przeciwników tej prywatnej inwestycji usłyszeć można kilka różnych niepasujących do siebie dźwięków. Kiedy przez długie lata plac przy ulicy 3 Maja i Kościuszki stał pusty i nikt nie chciał go nabyć pomimo wysiłków kilku ekip rządzących słychać był narzekania części mieszkańców, że tak atrakcyjny teren nie jest wykorzystany. Teraz kiedy pomimo wielu obwarowań ścisłej ochrony konserwatorskiej pojawił się inwestor stało się to przyczyną do jeszcze większych narzekań. Z czego one wynikają? Podobno upadnie w NML drobny handel, mówią ci którzy nim się zajmują. Mówią bo oficjalnego stanowiska nie zajęli. A może to za nich ktoś mówi wikłając ich w zbędna awanturę? Tego nie wiem, ale tak to wygląda. Jeśli nawet to kupcy boją się o swoje przedsiębiorstwa to przypomnę tylko, że to właśnie oni pierwsi mieli złożoną propozycję kupna owego spornego terenu i zagospodarowania go na wzór warszawskich KDT. Oczywiście zgodnie z wymogami Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Niestety nie skorzystali z tej okazji, wiedząc pewnie, że to nie taka prosta sprawa, inwestować na terenie objętym ścisłą ochroną konserwatorska. Owszem fantazja ludzka jest nieograniczona i w odniesieniu do tego terenu to też się sprawdza. Ile ja już słyszałem propozycji i super pomysłów co by tam można było zrobić… Owszem pewnie i część z nich by można było. Jest tylko jeden malutki problem. Kto i za co??? Niestety gmina miejska nie brała udziału w włoskiej loterii. Zadbajmy w pierwszym rzędzie o nasze zabytki, które są, które widać. Nie szukajmy kolejnych fos, bo w przeciwnym razie przyjdzie nam już na rogatkach postawić tablice: skansen NML. Historia i dziedzictwo kulturowe są ważnie dlatego też już w najbliższym czasie zostanie przyjęty Lokalny Program Rewitalizacji NML. Pozwoli to na złożenie wniosków o dofinansowanie prac w obrębie naszego rynku, w tym restauracji zabytkowych bram i kościoła/kina, ale o tym następnym razem. Podsumowując ten wątek należy stwierdzić, że koncerty życzeń są świetną sprawą, ale na scenach estradowych. W odniesieniu do naszego miasta trzeba je przyrównać do realnych możliwości, a te nie pozwalają na fantazjowanie. Pojawia się jeszcze jeden problem - braku zainteresowania społeczeństwa sprawami lokalnymi. Zarówno plan dotyczący zagospodarowania jak i rewitalizacji zostały poddane konsultacjom społecznym. Zainteresowanie nimi było niewielkie, a pojawiające się propozycje zostały uwzględnione, niestety nie były to propozycje płynące od tych osób, które dzisiaj najgłośniej protestują i wychwalają „stary” plan z 2005 rzekomo opracowany przez fachowców, który o ile dobrze pamiętam zawierał ulicę o nazwie generała Świerczewskiego.
Jedno z mediów donosiło również o niezgodnej z prawem i przynoszącej wiele szkód uchwale, którą podjęła RM. Dotyczyła ona lokalnej inicjatywy uchwałodawczej mieszkańców, na wzór konstytucyjnej inicjatywy ustawodawczej. Nie ukrywam, że byłem inicjatorem takiego rozwiązania i pomimo wielu krytycznych uwag autora, który chowa się za pseudonimem, nadal do takiego rozwiązania będę dążył. To, że organy nadzorcze oceniły ją krytycznie to tylko efekt nieodpowiednich zapisów, które można inaczej zredagować, lub niechęci do takich rozwiązań osób oceniających tą uchwałę. Autor bloga, który szeroko wylicza szkody tej inicjatywy wiele trudu zadaje sobie, by usilnie wykazać jej wręcz zbrodniczy dla mieszkańców charakter. Nie będę dalej na ten temat się rozpisywał bo szkoda na to czasu. Nadal uważam, że lokalna inicjatywa uchwałodawcza, będąca tylko projektem uchwały mogłaby się przyczynić do budowy społeczeństwa obywatelskiego. Powiem więcej była ona oczekiwana przez niektóre środowiska w NML, nawet przez osoby związane ze wspomnianymi już dzisiaj kupcami. Na koniec chciałbym zauważyć, że anonimowy waleczny bloger uważający się chyba za ostoję demokracji i prawa w NML wprowadza swoich czytelników w błąd pisząc, że to nowatorskie i nigdzie nie występujące rozwiązanie. Samemu autorowi i jego czytelnikom polecam np. BIP gminy Sicienko, miasta Opole i wielu innych. Wystarczy skorzystać z wyszukiwarki internetowej i okaże się, że ta cała jałowa argumentacja nie ma sensu.
Tyle na dzisiaj.
Pozdrawiam i do usłyszenia.

13 komentarzy:
ten artykuł jest typu Tischnera : "Świnta prawda", a bloger Mieczysław upssss (Bolesław) Jentkiewicz chyba chce znów poprowadzić swój PIS do klęski
Panie Radny, żadnych konkretów, tylko masło maślane? A z tym Świerczewskim to żeś Pan przesadził, co ma piernik do wiatraka? Plan zagospodarowania to rzeczowe /praktyczne/ wskazówki-zapisy do realizacji, a nie nazewnictwo. Ulica to ulica, jakakolwiek by jej nazwa nie była. Kumasz Pan o czym piszę? Nie odwraca Pan uwagi czytelnika od meritum sprawy. Pozdrawiam.
BENIA NAPISAŁA:
Ale wsioooom zaleciało od tego anonimowego (8 wrzesień 2009 07:46) hahaha :D
Cieszę się, że pojawił się nowy wpis.Wiele się dowiedziałam co szykuje się w Nowym Mieście.Pewnie rzeczywiście handlarze będą mieli problem ale dla kupujących to i lepiej- ceny na pewno niebawem będą korzystniejsze ;)
nie znam problemu, więc nie będę się rozpisywać jak typowy Polak o polityce ;D Czekam na kolejne wpisy.Może będę bardziej zorientowana w temacie. P.S. Chciałam jeszcze dopisać, że tekst bardzo przyjemnie się czyta.Ładnie napisany. Można by jedynie przyczepić się do braku przecinków w niektórych miejscach ;) Ale domyślam się, że pewnie pisał Pan w lekkim pośpiechu ;-) Co do mieszkańców miasta i okolic. Coraz bardziej zaskakuje mnie ich prostota oraz wyczekiwanie na moment, w którym będą mogli podrzucić kłodę tudzież uczepić się kogoś lub czegoś, nie wypowiadając się na dany temat a autora tekstu chcąc nieudolnie podciąć mu skrzydła.To żałosne. -.-' Spotkałam się z tym tez na stronie Nowego Miasta Lubawskiego i prywatnym blogu Łukasza-dziennikarza Gazety Nowomiejskiej.Dobra.Wystarczy chyba na dziś. Do następnego razu. Pozdrawiam i życzę natchnienia ;-)
Witam Serdecznie Radnego. Bardzo ładna polemika jest na portalu
o tu: http://www.nowemiastolub.info/?p=113
wszelkie opinie i rozmowa pomiedzy dwojgiem ludzi. Jest Pan młodym człowiekiem i w takich ludziach tkwi potencjał, ale czy nie za mało posiada PAN odwagi??
Gdzie kreatywność, odwaga, chęć zmiany?
Czy radni nie powinni być tacy?? Proszę pomyśleć nad tym i pomóc temu miastu od życ.
Odwagę Pan Radny miał. Wiele lat. Ale samemu w pojedynkę (piękne określenie: w pojedynkę ;) ) trudno cokolwiek zadziałać. Jak się jest wciąż przez otoczenie upupianym, upupianym, upupianym to odwaga, a może nie odwaga ale motywacja, gdzieś ulatuje. Za to patrząc na zachęcające wpisy na blogu, to, Mracinie, może warto znów zacząć być, jak to ładnie napisał ktoś powyżej, jeszcze bardziej kreatywnym. Napisałam "jeszcze bardziej", bo wiem, że kreatywności Ci nie brakuje. Pozdrawiam i powodzenia.
Dziwi mnie fakt sprzeciwu niektórych osób co do utworzenia nowego supermarketu. Twierdzą że oni na tym ucierpią. Skoro otworzono Biedronke i Tesko a okoliczne małe markeciki nadal funkcjonują to ja nie rozumiem o co tyle szumu. To że powstanie coś nowego to nie znaczy że zaraz ludzie będą walić drzwiami i oknami bez przesady. Ja jestem za tym by powstało cos nowego w końcu i tak jesteśmy najmniej rozwojowym miastem w okolicy jeszcze troszkę i naprawde na wjeździe trzeba będzie wstawić tabliczke skansen bo młodzi uciekną z krzykiem z tego umierającego miasta gdyż wszyscy się będą bali nowości
Szanowny Panie, pisze do pana w sprawie waszej uchwały:
Przeczytałem Lokalny Program Rewitalizacji NML, niedawno uchwalony przez Radę Miasta.(wersja widoczna 12.09.2009 r. na stronie miejskiej http://nml-um.bip-wm.pl.../get_file.php?id=178719)
Nie wiem kto przygotowywał ten program (liczy aż 127 stron), ale znalazłem tam masę błędów, literówek, ale też sporo ułomności merytorycznych. Podzielę się z państwem tą wiedzą, bo chyba radni podnieśli grzecznie rączki nie czytając, bo gdyby przeczytali nawet jako laicy by tego nie puścili. Proszę zatem o zajęcie się sprawą przez pana Grzegorza Podkomorzego.
Zatem wyłapane błędy:
- "nieczynna stacja Rakowice" :) a wg rozkładu z 12.09.09 odjeżdża stamtąd parę pociągów
- uciążliwość hałasem mieszkańców ze strony linii kolejowych leżących na uboczu miasta:)
- duża liczba zarejestrowanych hoteli (wg Regon, a czynny jeden (MOSIR?),a gdzie Zajazd, Finisz?
- niektóre firmy już nie działają a wymienione jako uciążliwe
- dane z 2007 roku (czyli GUS 2006) a niektóre z 2008
- rewitalizujemy centrum miasta a dane zbieramy z Działek (w centrum ankietowano na Działyńskich 1-2 osoby a mieszka tam wg danych ponad 500 osób, na ulicy Wyspiańskiego leżące zresztą poza centrum ankietujemy 9 osób (sic!!!), pytam też, która w NML to "ulica Wilhelma" :)
Cel rewitalizacji jest często z kosmosu,bo jak porównać:
- renowację wielu prywatnych (!!!!!) kamienic (kilka razy te same nazwiska) z kosmetycznymi zmianami w renowacji np kina (przebudowa pięterka, wejścia, zero zmian w akustyce, w naszym kinie nie da się oglądać filmów), - ostra renowacja Urzędu Miasta, MZK a brak renowacji PRL-owskiego Domu Kultury, który też leży w centrum. A co z Bazyliką i jego otoczeniem (np. bruk wokół kościoła. Bazylika - jedyny skuteczny magnes dla turystów, iluminacja to mało, to jak "malowanie trawy na zielono"
Pewno ktoś napisze, program leżał w UM, do konsultacji. Odpowiem tak: ktoś chyba z urzędników, firm doradczych wziął za to pieniądze.Płacimy podatki to wymagamy. Owszem kilka ciekawych propozycji typu renowacja bramy, ale nie ma pomysłu na Park Róż (choćby amfiteatr????).
Jak dla mnie to kasa prawdopodobnie wyrzucona w błoto, albo wsparcie dla prywatnych osób, Koncepcja nadal prowincjonalna, a chcemy sięgnąć po euro
Bolesław Jentkiewicz odpowiada na blogowy wpis Marcina Deja.
więcej na : http://nml.bloog.pl/
Jak się pan radny zapatruje na ewentualną drugą kadencję pani burmistrz Aliny Kopiczyńskiej
Panie radny już zima prawie !
Wszystkim czytającym i komentującym dziękuję za poświęcony czas i pozostawione uwagi. Do niektórych się ustosunkuje.
LPR NML to zapewne dokument nie doskonały, ale odpowiednio dobry, żeby starać się na jego podstawie o pozyskanie sporych funduszy, w tym i dla indywidualnych mieszkańców miasta, których zabytkowe kamienice mieszczą się w okolicach rynku. Literówki powinny zostać poprawione przez urzędników i to jest błąd, że tak się nie stało. Co do innych kontrowersyjnych treści, to może zostały one zamieszczone świadomie i celowo...?
Nadal będę starał się "grzeszyć" kreatywnością dla dobra NML i jego mieszkańców. Co do odwagi, to mi jej również nie brakuje. Wystarczy tylko śledzić moje wypowiedzi i działania.
Druga kadencja obecnej burmistrz? Nie wiem nawet, czy będzie kandydowała. Jak poznam wszystkich kandydatów to zapewnie wypowiem się na ich temat.
Co do zimy, to fakt...prawie...
Wypowiadać się na temat innych kandydatów na burmistrza ? Pisz Pan o sobie. Tak byłoby najkulturalniej.
...ha ha ha, jak będę kandydował, to zapewne wypowiem się i o sobie. Jeśli chodzi o innych, to też mam taki zamiar. Wypowiem się o nich i to w sposób obszerny, jeśli tylko poznam oficjalnie ich nazwiska. Nikt mi tego nie zabroni.
...co do kultury, to wypadałoby się podpisać...pozdrawiam.
Prześlij komentarz