niedziela, 7 marca 2010

Z wielkim smutkiem przyjąłem dzisiaj wiadomość o śmierci kolegi, radnego Stefana Zielińskiego.

Był to człowiek, którego życie nie oszczędzało. On jednak zawsze wolał pomagać innym, a o sobie myślał na samym końcu. Jeszcze kilka dni temu, gdy opowiadał mi o swoich problemach podsumował je słowami: Marcin, będzie dobrze! Niestety nie było...

Żegnaj Kolego.

0 komentarze: